Extreme

Przeglądając filmiki, dotyczące sky surfingu, ma się wrażenie, że grawitacja nie istnieje. Sporty ekstremalne zapierają dech w piersiach, jednocześnie wywołując dreszczyk emocji. Niebezpieczeństwo zatem czy dobra przygoda? Fani ekstremalnych sportów zapewne zobaczą w sky surfingu możliwość kolejnego wyzwania, a chęć przeżycia przygody czy rozwoju nowych, ciekawych umiejętności z pewnością zwycięży nad strachem. Warto jednak pamiętać, że do sky surfingu należy się dobrze przygotować, jak do każdego sportu o podwyższonym ryzyku niebezpieczeństwa, korzystając ze szkoleń prowadzonych przez profesjonalistów w tej dziedzinie. Czyste, błękitne niebo, lazurowe wybrzeże, a do tego deska, spadochron, emocje sięgające zenitu i duży zastrzyk adrenaliny. Tak w skrócie można opisać lot sky surferów ponad miastem San Diego. Niebezpieczeństwo czy dobra przygoda?

Adrenalina

Jak można łatwo zauważyć sky surfing to połączenie spadochroniarstwa i surfingu na desce. Jednak, aby wykonywać ten niecodzienny sport, trzeba przede wszystkim zapoznać się z tajnikami spadochroniarstwa, a także opanować podstawy kierowania lotem.

Jak wiadomo, cierpliwość jest zaletą, do tego bardzo przydatną jeśli chodzi o sport sky surfing. Chwila nieuwagi, a podniebna przygoda może okazać się niebezpieczna w skutkach. Skoczek musi dobrze kontrolować nie tylko swój lot, ale także poprawnie ocenić odległość od ziemi oraz umiejętnie wykonywać powietrzne akrobacje.

Motywacja

Powietrzne akrobacje są jednym z podstawowych elementów sky surfingu. Filmik z lotu sky surferów nad miastem San Diego, to nie tylko imponujące widoki, które możemy podziwiać z kamery nagrywającej z wysokości, ale także ekstremalne ewolucje skoczków w powietrzu.

Nieprawdopodobne jest to, z jaką łatwością przychodzi im wykonanie poszczególnych figur, pomimo tego, że znajdują się kilkaset metrów ponad ziemią! Możemy przyjrzeć się z bliska imponującym saltom, niebezpiecznym śrubom, a nawet lotowi do góry nogami! Takich wrażeń, związanych z akrobacjami na desce, pozazdrościłby nie tylko niejeden śmiałek sportów ekstremalnych, ale z pewnością sam Marty McFly z „Powrotu do przyszłości II”.

Copyright ©2017

Fanatycy Adrenaliny • wszelkie prawa zastrzeżone